Gdy myślisz „olej rzepakowy”, co widzisz? Zapewne przezroczystą, żółtawą ciecz w plastikowej butelce, która nie ma zapachu i służy głównie do smażenia schabowego. To obraz, do którego przyzwyczaiły nas reklamy telewizyjne i sklepowe półki.
Wiele osób zadaje sobie więc pytanie: czy olej rzepakowy jest zdrowy, skoro jest tak przetworzony?
Odpowiedź brzmi: To zależy, który! Prawdziwy olej rzepakowy – taki, jaki tłoczymy w naszej manufakturze na Podlasiu – to zupełnie inny produkt niż jego rafinowany kuzyn. To gęste, ciemnozłote bogactwo o orzechowym aromacie, które z olejem z marketu łączy tylko nazwa rośliny. Dziś wyjaśnimy, dlaczego warto go włączyć do diety.
Dwa światy: Rafinowany vs. Tłoczony na zimno
Klucz do zdrowia tkwi w metodzie produkcji. Aby zrozumieć, czy olej rzepakowy jest zdrowy, musimy rozróżnić dwa procesy:
- Olej rafinowany (sklepowy): Produkowany w wielkich zakładach przemysłowych. Aby wydobyć każdą kroplę, stosuje się wysokie temperatury i chemiczne rozpuszczalniki. Następnie olej jest „czyszczony” (rafinowany), co pozbawia go smaku, zapachu, koloru, ale niestety także większości witamin. To produkt martwy, nastawiony na wieloletnie leżakowanie w magazynie.
- Olej tłoczony na zimno (Nasz): To czysta natura. Dojrzałe ziarna z naszych upraw wsypujemy do prasy ślimakowej. Temperatura tłoczenia nigdy nie przekracza 40 stopni Celsjusza. Olej powoli spływa do pojemnika, zachowując wszystko to, co było w ziarnie. Nie filtrujemy go chemicznie – wystarczy, że naturalnie się sklaruje w procesie sedymentacji. Dlatego ewentualny osad na dnie butelki to nie wada, a znak jakości!
Dlaczego nazywa się go „Polską Oliwą Północy”?
Olej rzepakowy tłoczony na zimno pod względem składu często dorównuje, a w niektórych aspektach przewyższa oliwę z oliwek. Oto 3 powody, dla których warto go stosować:
- Złota proporcja Omega-3 do Omega-6: To jego największa zaleta. W rzepaku ten stosunek wynosi idealne 1:2. Jest to proporcja uznawana przez dietetyków za optymalną dla naszego serca, mózgu i układu krwionośnego. Dla porównania – w diecie zachodniej często mamy nadmiar Omega-6, co jest prozapalne. Rzepak pomaga przywrócić równowagę.
- Bomba witaminowa: Jest jednym z najbogatszych źródeł witaminy E, silnego antyoksydantu nazywanego „witaminą młodości”. Chroni ona nasze komórki przed stresem oksydacyjnym.
- Wsparcie dla oczu: Zawiera luteinę, która dba o nasz wzrok i chroni siatkówkę.
Mit kwasu erukowego – czy rzepak truje?
Często spotykamy się z pytaniem starszego pokolenia: „A co z kwasem erukowym? Przecież rzepak był szkodliwy!”.
To prawda, ale… 40 lat temu. Dawniej rzepak zawierał sporo kwasu erukowego, który nadawał gorycz i mógł szkodzić sercu (dlatego używano go głównie jako paliwa do lamp czy smaru do maszyn parowych).
Jednak w drugiej połowie XX wieku polscy naukowcy wyhodowali tzw. odmiany podwójnie ulepszone („00”), które są wolne od kwasu erukowego. Dziś wracamy do korzeni, tłocząc olej metodami dziadków, ale z nowoczesnych, w 100% bezpiecznych i smacznych odmian ziaren. Gorycz zniknęła, został smak ziarna i orzechów.
Jak stosować olej rzepakowy w kuchni?
- Skoro wiemy już, że olej rzepakowy tłoczony na zimno jest zdrowy, jak go używać, by nie stracić jego właściwości?
- Najlepiej na zimno: To jego żywioł. Polewaj nim sałatki, surówki (genialnie pasuje do kiszonej kapusty!), maczaj w nim świeże pieczywo zamiast masła.
- Do gotowanych warzyw: Spróbuj polać nim ciepłe ziemniaki, kaszę gryczaną lub bób tuż przed podaniem (na talerzu). Wydobędzie z nich niesamowity, maślany aromat.
- Co ze smażeniem? Tu sprawa jest dyskusyjna. Olej rzepakowy jest stabilny termicznie (bardziej niż słonecznikowy), więc krótkie duszenie cebulki czy jajecznica mu nie zaszkodzą. Jednak do głębokiego smażenia schabowych szkoda marnować tak cennego produktu – wysoka temperatura niszczy witaminę E i kwasy Omega-3. Do smażenia frytek wybierz wersję rafinowaną lub smalec, a ten zostaw do delektowania się smakiem.
Rzepakowe ciekawostki – czy wiedziałeś, że…?
- Rodzina kapustowatych: Botanicznie rzepak jest bliskim kuzynem… kapusty, kalafiora i brokuła!
- Miododajny gigant: Rzepak to raj dla pszczół. Z jednego hektara uprawy pszczoły mogą wytworzyć nawet do 140 kg miodu rzepakowego.
- Czarny czy żółty? Choć kwitnie na żółto, dojrzałe nasiona rzepaku są czarne lub ciemnobrązowe (jak małe kuleczki śrutu). To właśnie one dają ten ciemny, bursztynowy kolor oleju.
Jeśli jeszcze nie próbowałeś prawdziwego oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia, zapraszamy do naszego sklepu. Ostrzegamy tylko – po spróbowaniu tego smaku, trudno wrócić do „plastikowej” wersji z marketu!
FAQ – Najczęstsze pytania o olej rzepakowy tłoczony na zimno
1. Czy olej rzepakowy zawiera szkodliwy kwas erukowy?
Nie, to mit z przeszłości. Współczesny olej rzepakowy tłoczymy wyłącznie z tzw. odmian „podwójnie ulepszonych” (00). Są one całkowicie bezpieczne i pozbawione kwasu erukowego, który dawniej nadawał gorycz i mógł być szkodliwy dla serca. Dzisiejszy rzepak to samo zdrowie, bezpieczne nawet dla najmłodszych.
2. Czy na oleju rzepakowym tłoczonym na zimno można smażyć?
Technicznie tak, ale szkoda jego właściwości. Olej rzepakowy jest dość stabilny, więc krótkie duszenie warzyw czy zrobienie jajecznicy mu nie zaszkodzi. Jednak przy długim smażeniu w wysokiej temperaturze (np. kotletów) traci on swoje najcenniejsze składniki – witaminę E i kwasy Omega-3. Do głębokiego smażenia lepiej wybrać tańszy olej rafinowany lub smalec, a ten tłoczony na zimno zostawić do sałatek i polewania potraw na talerzu.
3. Czy olej rzepakowy jest lepszy od oliwy z oliwek?
Pod pewnymi względami tak! Nazywamy go „Polską Oliwą Północy” nie bez powodu. Olej rzepakowy ma korzystniejszą proporcję kwasów Omega-3 do Omega-6 (1:2) niż oliwa (1:9). Zawiera też często więcej witaminy E. Oliwa z oliwek jest wspaniała, ale rzepak to nasz lokalny superfood, który jest lepiej dopasowany do potrzeb naszego klimatu i często… znacznie tańszy.
4. Dlaczego Wasz olej rzepakowy jest ciemny i pachnie ziarnem?
Ponieważ jest w 100% naturalny. Olej, który kupujesz w markecie, został poddany rafinacji – procesowi, który „czyści” go z koloru, smaku i zapachu (oraz witamin). Nasz olej to czysty sok z nasion rzepaku. Jego ciemnozłoty kolor i orzechowo-ziarnisty aromat to dowód na to, że zachował wszystkie składniki odżywcze, które stworzyła natura.
5. Jak przechowywać olej rzepakowy tłoczony na zimno i jak długo jest świeży?
Największym wrogiem naturalnego oleju jest światło słoneczne i wysoka temperatura. Najlepiej trzymać go w chłodnym, ciemnym miejscu (szafka kuchenna z dala od piekarnika wystarczy, ale lodówka przedłuży jego świeżość). Nasz olej rzepakowy najlepiej spożyć w ciągu 6-12 miesięcy od wytłoczenia. Pamiętaj, że jest to produkt bez konserwantów!
~Maciej, Technolog Olejowe Atelier
O autorze:
Technolog i założyciel Olejowego Atelier. Od lat łączy teorię z brudną robotą – każdą wiedzę zdobytą w książkach weryfikuje własnoręcznie przy prasie. Zwolennik naturalnych metod sedymentacji i przeciwnik przemysłowych dróg na skróty. Wierzy, że najlepszy olej to ten, który brudzi ręce, ale smakuje naturą.
Jak informuje na swojej stronie Olejowe Atelier:
Postawiliśmy sobie za cel wyprodukować coś wspaniałego z produktów jakie rodzą nasze pola uprawne. W swojej działalności stawiamy przede wszystkim na 100% naturalne składniki w ich czystej niezmienionej formie. W naszej ofercie znajdziecie wysokiej jakości oleje tłoczone na zimno, ziarna i przetwory które tworzymy na podstawie przepisów naszej Babci. Od etapu zasiewu naszych pól, po zbiory i produkcję stawiamy na bezkompromisową jakość i poszanowanie dla darów matki natury. Wszystkie składniki pochodzą bezpośrednio z podlaskiej ziemi, z gospodarstwa na uboczu gdzie nie doświadczamy spalin, zanieczyszczeń i smogu.
adres: Zawady Kolonia 7, 16-075 Zawady, tel. +48 883 221 854, mail: marketplace@olejoweatelier.pl, https://olejoweatelier.pl